10 gatunków grzybów, które możesz spotkać w Borach Tucholskich
2026-09-22Bo przecież nigdy nie wiadomo, czy kilka metrów dalej nie stoi prawdziwek.

Bory Tucholskie są jednym z największych kompleksów leśnych w Polsce, a ich grzybowa różnorodność jest naprawdę duża. Oficjalny wykaz Parku Narodowego „Bory Tucholskie” obejmuje setki gatunków grzybów makroskopowych, w tym wiele dobrze znanych grzybiarzom gatunków jadalnych. Pełny wykaz gatunków występujących w Parku Narodowym „Bory Tucholskie” można zobaczyć tutaj.
Jeśli chcesz najpierw sprawdzić, gdzie warto ruszyć z koszykiem, zajrzyj do naszego wcześniejszego przewodnika: gdzie pojechać na grzyby w Borach Tucholskich.
Poniżej wybraliśmy 10 gatunków, które szczególnie dobrze pasują do jesiennego grzybobrania w tym regionie.
| Gatunek | Gdzie najczęściej szukać? | Najlepszy okres |
|---|---|---|
| Borowik szlachetny | Lasy iglaste i mieszane, okolice sosen, świerków i dębów | Lato i jesień |
| Podgrzybek brunatny | Bory sosnowe, miejsca z mchem | Od późnego lata do jesieni |
| Pieprznik jadalny, czyli kurka | Lasy iglaste i mieszane | Od lata do jesieni |
| Maślak zwyczajny | Najczęściej w pobliżu sosen | Lato i jesień |
| Koźlarz babka | W pobliżu brzóz | Lato i jesień |
| Koźlarz czerwony | W pobliżu osik i innych drzew liściastych | Lato i jesień |
| Mleczaj rydz | Lasy iglaste, szczególnie okolice sosen | Późne lato i jesień |
| Czubajka kania | Skraje lasów, polany, łąki leśne | Lato i jesień |
| Opieńka miodowa | Przy pniakach i drewnie drzew liściastych | Jesień |
| Gąska | Lasy iglaste i piaszczyste gleby | Jesień |
Jakie grzyby rosną w Borach Tucholskich?
Różnorodność grzybów w tym regionie wynika przede wszystkim z charakteru tutejszych lasów. Dominują sosny, ale pojawiają się również brzozy, dęby, świerki i inne gatunki drzew. Do tego dochodzą mchy, piaszczyste gleby, wilgotniejsze obniżenia i miejsca z martwym drewnem.
To ważne, bo wiele grzybów żyje w ścisłej relacji z konkretnymi drzewami. Jeśli więc szukasz określonego gatunku, warto patrzeć nie tylko pod nogi, ale też w górę. Czasem wskazówką jest właśnie to, jakie drzewo rośnie obok.
1. Borowik szlachetny, czyli prawdziwek
Dla wielu grzybiarzy to właśnie on jest największą nagrodą za poranny spacer. Gruby, jasny trzon, brązowy kapelusz i charakterystyczny rurkowy spód sprawiają, że trudno przejść obok niego obojętnie.
Borowik szlachetny występuje w lasach iglastych, liściastych i mieszanych. W Borach Tucholskich można spotkać go między innymi w sąsiedztwie sosen, świerków i dębów.
Co ciekawe, prawdziwki są mocno zakorzenione w lokalnej tradycji kulinarnej. „Prawdziwki suszone z Borów Tucholskich” znajdują się na Liście Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W opisie produktu podkreślono, że grzyby od dawna były ważnym elementem kuchni mieszkańców regionu.
2. Podgrzybek brunatny
Podgrzybek brunatny jest jednym z tych gatunków, na które można trafić podczas długiego spaceru przez sosnowy bór. Lubi kwaśne gleby i miejsca porośnięte mchem, dlatego krajobraz Borów Tucholskich jest dla niego bardzo naturalnym środowiskiem.
Kapelusz ma zwykle barwę od kasztanowej po ciemnobrązową, a rurki pod spodem z czasem przyjmują żółtawą lub oliwkową barwę.
To także gatunek mocno obecny w regionalnej kuchni. W tradycyjnej kociewskiej polewce owocowo-grzybowej wykorzystywano między innymi właśnie borowiki i podgrzybki. Opis tradycyjnej potrawy można znaleźć w wykazie Ministerstwa Rolnictwa.

3. Pieprznik jadalny, czyli kurka
Mała, żółta i bardzo charakterystyczna. Kurka pojawia się często już latem i potrafi rosnąć grupami, więc po znalezieniu jednej warto spokojnie rozejrzeć się wokół.
Lubi lasy iglaste i mieszane oraz miejsca porośnięte mchem. Jej charakterystyczną cechą są fałdy zbiegające na trzon zamiast klasycznych blaszek.
Kurki należą również do grzybów od dawna obecnych w kulturze kulinarnej regionu. W opisach tradycyjnej kuchni Borów Tucholskich pojawiają się obok borowików, maślaków, koźlarzy i rydzów. Ministerstwo Rolnictwa przywołuje je w opisie tradycyjnych grzybowniczek z Borów Tucholskich.
4. Maślak zwyczajny
Jeżeli widzisz młode sosny, warto rozejrzeć się za maślakami. To jeden z gatunków silnie związanych właśnie z sosną.
Maślak zwyczajny ma śliski, lepki kapelusz, szczególnie po deszczu. To jedna z cech, od której pochodzi jego nazwa.
Nie jest może tak efektowny jak prawdziwek, ale dla wielu grzybiarzy ma swój urok. Zwłaszcza gdy pojawia się grupami i nagle okazuje się, że koszyk przestaje być pusty.
5. Koźlarz babka
Koźlarz babka jest świetnym przykładem tego, dlaczego podczas grzybobrania warto obserwować drzewa.
Najczęściej znajdziesz go w pobliżu brzóz. Jego trzon ma charakterystyczne ciemniejsze łuseczki, a kapelusz przyjmuje odcienie szarości i brązu.
Jeśli więc podczas spaceru przez sosnowy las trafisz na fragment z brzozami, zwolnij. Być może właśnie tam czeka koźlarz.
6. Koźlarz czerwony
Koźlarz czerwony wyróżnia się kapeluszem w ceglastych, pomarańczowych lub rdzawych odcieniach. Jest jednym z tych grzybów, które potrafią być widoczne z większej odległości.
Występuje w związku z drzewami liściastymi, szczególnie osiką. Oficjalny wykaz Parku Narodowego „Bory Tucholskie” potwierdza obecność różnych gatunków koźlarzy w regionie.
To dobry moment, żeby przypomnieć jedną zasadę: kolor kapelusza nigdy nie powinien być jedynym kryterium rozpoznawania grzyba.
7. Mleczaj rydz
„Rydz” brzmi niemal jak synonim jesiennego grzybobrania. Jego pomarańczowy kapelusz, koncentryczne kręgi i charakterystyczne mleczko sprawiają, że jest dobrze rozpoznawalny przez doświadczonych grzybiarzy.
Najczęściej związany jest z sosnami i innymi drzewami iglastymi. Można go spotkać w miejscach trawiastych, na obrzeżach młodników i w jaśniejszych fragmentach lasu.
Rydze również pojawiają się w dawnych opisach kuchni Borów Tucholskich jako jedne z bardziej cenionych grzybów jadalnych.
8. Czubajka kania
Kania potrafi zrobić wrażenie. Duży kapelusz, wysoki trzon i charakterystyczny pierścień sprawiają, że dorosły egzemplarz wygląda niemal jak parasol stojący pośrodku trawy.
Najczęściej spotyka się ją na obrzeżach lasów, polanach i w bardziej otwartych miejscach.
Tu trzeba jednak zachować szczególną ostrożność. Początkujący grzybiarze mogą pomylić kanię z innymi grzybami blaszkowymi, w tym gatunkami niebezpiecznymi. Jeśli nie jesteś absolutnie pewny oznaczenia, zostaw grzyb w lesie.
9. Opieńka miodowa
Opieńki wyglądają zupełnie inaczej niż większość grzybów, których szukamy pojedynczo w mchu. Często wyrastają dużymi kępami na pniakach, korzeniach i obumarłym drewnie.
W oficjalnym wykazie Parku Narodowego „Bory Tucholskie” opieńka miodowa jest wymieniona jako jeden z gatunków występujących na tym obszarze.
Warto pamiętać, że opieńki wymagają odpowiedniej obróbki termicznej, a ich identyfikacja może być trudniejsza dla początkujących.
10. Gąski
Gąski zostawiamy na koniec celowo.
W Borach Tucholskich występuje wiele gatunków należących do tego rodzaju. Część z nich rośnie w borach sosnowych i na piaszczystych glebach, czyli w środowisku typowym dla regionu.
To jednak grupa, przy której szczególnie nie warto eksperymentować. Różne gatunki gąsek mogą być do siebie podobne, a ich ocena wymaga doświadczenia.
Jeśli masz wątpliwości, nie zbieraj. Pełny koszyk naprawdę nie jest wart ryzyka.
Jak bezpiecznie rozpoznawać grzyby?
Zdjęcie w internecie, aplikacja i krótki opis mogą być pomocne, ale nie powinny być jedyną podstawą decyzji o zjedzeniu grzyba.
Najbezpieczniejsze zasady są proste:
- zbieraj tylko te gatunki, które znasz bez żadnych wątpliwości;
- nie oceniaj grzyba wyłącznie po kolorze kapelusza;
- oglądaj cały owocnik, w tym spód kapelusza i podstawę trzonu;
- nie próbuj nieznanych grzybów „na smak”;
- jeśli coś budzi wątpliwości, zostaw grzyb w lesie;
- w razie potrzeby skorzystaj z pomocy grzyboznawcy lub klasyfikatora grzybów.
Opis tego artykułu ma charakter orientacyjny i nie powinien być jedyną podstawą do identyfikacji grzybów przeznaczonych do spożycia.

Grzybobranie to nie tylko pełny koszyk
Czasem wychodzimy z lasu z prawdziwkami. Czasem z kilkoma kurkami. A czasem z niczym.
I co wtedy?
Wtedy zostaje spacer.
Las sam w sobie potrafi być wystarczającym powodem, żeby wyjść rano z domu. O tym, co daje spacer w lesie i jakie korzyści może mieć dla zdrowia, pisaliśmy szerzej w osobnym artykule.
To także dobry przykład Green Wellbeing, czyli dobrostanu związanego z przebywaniem w zielonym otoczeniu. Grzybobranie niejako przy okazji zmusza nas do uważności. Patrzymy pod nogi. Zwalniamy. Zauważamy mech, drzewa, światło i zmianę pogody.
A jeśli chcesz pójść jeszcze dalej, warto przeczytać również o tym, jak kąpiele leśne wpływają na zdrowie. Nie trzeba przy tym robić nic szczególnego. Czasem najważniejsze jest samo bycie w lesie.
Grzybobranie przy Lustrze Wody
Lustro Wody nad jeziorem Kałębie leży przy własnym lesie, więc jesienny spacer z koszykiem może zacząć się właściwie od drzwi domu.
Nie trzeba od razu planować całodniowej wyprawy samochodem. Można wyjść rano na godzinę, sprawdzić kilka znajomych miejsc, wrócić na śniadanie, a później ruszyć dalej.
Po powrocie jest duży stół i przestronna kuchnia, w której łatwo wspólnie oczyścić zbiory. A jeśli koszyk okaże się mniej imponujący, niż planowaliśmy? Zostaje jezioro, sauna, ognisko i wieczór przy kominku.
A co, jeśli dziś niczego nie znajdziesz?
To też część grzybobrania.
Może ktoś przeszedł tędy godzinę wcześniej. Może ostatnie dni były zbyt suche. Może grzyby pojawią się dopiero za kilka dni.
Las nie obiecuje pełnego koszyka.
I może właśnie dlatego tak dobrze się do niego wraca.
Raz wychodzisz z prawdziwkami, innym razem z kilkoma kurkami. Czasem wracasz tylko z zapachem lasu na kurtce i z poczuciem, że przez dwie godziny nie patrzyłeś na ekran.
To też jest dobry zbiór.
